piątek, 27 stycznia 2012

Trochę zimy

Przyszło trochę zimy - niedużo. Najpierw trochę przyszło i od razu poszło, potem wróciło i częściowo poszło ale trochę zostało... a teraz przyszło chyba na dłużej bo i mrozik dołączył... raz sypie a raz nie - jak to zimą. Czasem szaro czasem biało...



wtorek, 17 stycznia 2012

Fuji transfer #1

Pierwsze testy z transferem fuji... ogólnie jest to to samo co polaroid transfer ale wymaga ciut innego 'obejścia'...
Ogólnie zadanie polega na przeniesieniu emulsji ze zdjęcia polaroid na papier w trakcie wywoływania zdjęcia - tak, żeby w całości znalazło się ono na kartce zamiast papierze fotograficznym.

Proste? Oczywiście, że tak. Ale są oczywiście 'haczyki' :)

Zdjęcia z materiałów Polaroid i ich nowej wersji Impossible, przenosi się na mokry papier w świetle dziennym. Parę prób i opanowane. Potem zostaje tylko doskonalić tą umiejętność przez większość życia ;)

Fuji 100c ma inne wymagania - oto większość z nich:
  • zdjęcie musi być kontrastowe i dobrze doświetlone, warto podkręcić kolory/nasycenie w aparacie na maksa, bo półtony i delikatności często w transferach giną całkiem
  • odklejenie papieru od warstwy negatywowej MUSI odbyć się w ciemniowej ciemności - takiej całkiem ciemności jak do operacji na gołym negatywie
  • obraz nanosimy na SUCHY papier (warto podobno poeksperymentować z różnymi papierami bo ph papieru ma wpływ na zafarb odbitek )
  • trzeba dobrze wycelować w którym momencie oderwać papier od negatywu, jeśli będzie to kilka sekund za późno - część żelatyny zostanie już na pozytywie (tak jak w mojej próbie), jeśli za szybko - obraz będzie mniej widoczny...podobno idealnym czasem jest 19-20 sekund... ale ciężko to sprawdzić w kompletnej ciemności :D
  • rolowanie robimy dość intensywne - wałkiem gumowym (taki do odciskania zdj na suszarce będzie super) przez około 90sekund. Emulsja fuji-100c jest o wiele cieńsza i delikatniejsza niż w pozostałych materiałach i przy słabym docisku potrafi się nie przenieść i porozrywać całkowicie
  • po oderwaniu odbitka jest praktycznie gotowa, bo proces odbywa się na sucho - podpisać, dociąć, oprawić i podziwiać :)
Na koniec tylko kwestia opanowania 'przyklejania' negatywu do kartki po ciemku, bo za bardzo nie ma czasu, żeby bawić się w poodrywanie wszystkich zbędnych papierków itp - trzeba się sprężać, jakikolwiek dostęp światła do negatywu natychmiastowego fuji powoduje zielonkawo-czarne zabarwienie całego zdjęcia które traci od razu wszelkie cechy zdjęcia :D

A teraz przykładzik
z lewej papier pozytywowy z fragmentami emulsji (za późno rozerwane zdjęcie) po prawej odbitka transferowa z dziurami

Odbitka transferowa fuji, testowa: obraz 73x95mm, papier Canson, materiał Fuji-100c, aparat Colorpack 88 (zmodyfikowany)



niedziela, 15 stycznia 2012

Wietrzna plaża

Dzisiejszy spacerek na pewno można zaliczyć do udanych pomimo bardzo wietrznej i czasami mokrej, bardzo zmiennej pogody. Od dwóch-trzech dni wieje raz mocniej raz słabiej przenikliwy północny wiatr powodujący dość mocne zniszczenia na plaży oraz tzw cofkę - wtłaczanie morskiej wody we wszystkie możliwe strumienie, rzeki i kanały.

Ciekawostką jest to, że idąc od granicy Sopotu do Jelitkowa w okolicę ul Piastowskiej po drodze mijaliśmy w różnych miejscach nieduże elementy zniszczonego parę lat temu mocnym sztormem mola oraz sopockiej przystani jachtowej (a dokładniej deski ze slipu do wodowania jachtów).